
Z czym kojarzy Wam się lato z dzieciństwa? Mi z gorącymi popołudniami na łąkach pełnych kwiatów i suchych traw. Z lekkimi ubraniami, szukaniem cienia pod drzewami i nogami zadrapanymi od biegania wśród zbóż (które świadczyły o dobrej zabawie!). Może właśnie dlatego klimat letniej sielanki tak bardzo do mnie przemawia.
Miło więc było spotkać się z tak kochaną rodzinką w takich właśnie okolicznościach. Trójka uroczych dzieci i piękni rodzice – czego jeszcze chcieć więcej? 😉 Zwłaszcza, że mieliśmy już okazję spotkać się kiedyś, kiedy mała Amelka była jeszcze w brzuchu. Ponowne spotkania po latach to jest coś, co zawsze mnie porusza.
Zapraszam Was teraz na krótka opowieść o letniej radości i rodzinnej miłości wśród letnich pól…



















